﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" href="szablon-stary-barok-tooltips.xsl"?>


<!--
UWAGI ODNOŚNIE DO KODOWANIA:

tagi używane w tekstach poetyckich:
   <l>linijka tekstu wierszowanego</l>
   <l n="15">wers z numerem na marginesie</l>
   <l rend="indent">wers z wcięciem</l>
   <l n="20" rend="indent">wers z wcięciem i z numerem</l>

zwrotka tekstu wierszowanego:
   <lg>  
      <l>pierwsza linijka</l>
      <l>druga linijka</l>
   </lg>

tagi używane w kodowaniu prozy:
   <p>akapit prozy</p>
   <p>następny akapit, itd.</p>

tytuły wierszy, rozdziałów etc.:
   <head>Tytuł</head>

części, rozdziały, poszczególne wiersze:
   <div>tu umieszczamy całą część tesktu, strofy, akapity itd.</div>
   <div type="poem">poszczególne wiersze w obrębie zbioru</div>
   <div type="chapter">poszczególne rozdziały prozy</div>
   
kursywa, wyróżnienia:
   <emph>żeby nie komplikować, używany jest tylko jeden tag</emph>

uzupełnienia wydawcy, aparat, przypisy:
   <add>wyrazy (litery) uzupełnione przez wydawcę; automatycznie zostaną dodane nawiasy ostre</add>
   <note>treść przypisu (komentarz, objaśnienia)</note>
   <note type="aparat">aparat krytyczny: komentarz do bieżącego miejsca</note>

używane znaki utf (żeby nie korzystać z encji):
   –   (=półpałza)
   „ ” (=cudzysłów zwykły)
   ‘ ’ (=cudzysłów do znaczeń)
-->


<TEI>
  <teiHeader>  
    <fileDesc>
      <titleStmt>
        <title>Przyjaciel szczery</title>
        <author>Jan Daniecki</author>
        <respStmt>
          <resp>wyd.</resp> 
          <name>Maciej Eder</name>
        </respStmt>
      </titleStmt>
      <publicationStmt>
        <publisher>Staropolska.pl</publisher>
        <availability status="free">
          <p>Distributed by the Pedagogical University in Krakow under a <ref target="http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/">Creative Commons Attribution ShareAlike 3.0 License</ref>.</p>
        </availability>
        <date>21.08.2012</date>
      </publicationStmt>
      <sourceDesc>
        <bibl>Jan Daniecki, <emph>Przyjaciel szczery</emph>, Kraków 1606.</bibl>
      </sourceDesc>
    </fileDesc>
    <encodingDesc>
      <p>Transkrypcję sporządził Maciej Eder.</p>
    </encodingDesc>
    <profileDesc>
      <creation> 
        <date>1606</date>
      </creation> 
      <textClass> 
        <keywords scheme="słowa kluczowe">
          <term>Jan Daniecki</term>
          <term>Przyjaciel szczery</term>
          <term>poezja</term>
          <term>literatura okolicznościowa</term>
          <term>panegiryk</term>
          <term>barok</term>
        </keywords>
      </textClass> 
    </profileDesc>
  </teiHeader>
  <text>
    <body>
      <div type="collection">
      <head>PRZYJACIEL SZCZERY</head>
      <!-- tu się zaczynają poszczególne wiersze -->
        <div type="poem">
        <l><emph>Amicitia inter pares contrahenda est</emph><note>Sentencja częsta w florilegiach; zob. np. <i>Polyanthea, hoc est opus suavissimis floribus ... exornatum</i>, ed. D. Nani Mirabelli, B. Amantius, Coloniae 1575, s. 58; Octavianus Mirandula, <i>Illustrium poetarum flores</i>, Lugduni 1586, s. 42.</note></l>
        <head>Hercules, Theseus</head>
          <l>Herkules i Tezeus od dwóch braciej rodnych</l>
          <l>Byli. Tych przyrodzenie czyniło tak godnych,</l>
          <l>Że jednakie zwyczaje do potrzeby mieli</l>
          <l>I jak jednakąż bronią czynić rozumieli.</l>
          <l n="5">Podobnej zbroje byli, równejże śmiałości</l>
          <l>I dowcipów wojennych, a stałej miłości</l>
          <l>Bywszy, umysłem zgodnym szli w scytyjskie strony,</l>
          <l>Tam białopłcie<note>białopłcie – kobiety.</note> zgromili: mężne Amazony.</l>
          <l>A gdy śmiały Tezeus szedł dla Prozerpiny</l>
          <l n="10">W niskie piekła, już z tamtej nie mógł iść krainy;</l>
          <l>Wybawił go Herkules, bo tropaszczekiego<note>tropaszczekiego – mającego trzy paszcze.</note></l>
          <l>Psa związawszy, wziął z sobą towarzysza swego.</l>
          <l>To przyjaciel prawy, co w potrzebie ratuje –</l>
          <l>Nie to, póki hroszyki<note>hroszyki – grosze, pieniądze.</note> w miechu u mnie czuje.</l>
        </div>
        <div type="poem">
        <l><emph>Amicorum beneficia</emph></l> 
        <l><emph>maxime in adversitate reddenda sunt</emph></l>
        <head>Hercules, Nestor</head>
          <l>Nierozjętej przyjaźni pięknej Alkumeny</l>
          <l>Syn z trowiekim Nestorem byli. Ten Mysseny</l>
          <l>Darował mu budowne na znak szczerej chęci,</l>
          <l>A Nestor słodkomowny ku wiecznej pamięci</l>
          <l n="5">Przez Herkulesa kazał przysięgę niezłomną</l>
          <l>Odprawować, dlaczego<note>dlaczego – dlatego.</note> sławę wiekopomną</l>
          <l>Po sobie zostawili swej przyjaźni. Wszelka</l>
          <l>Uczynność przyjacielska ma być jako wielka,</l>
          <l>Takim kształtem oddana, bo tak już bezpiecznie</l>
          <l n="10">Wiara pobożna będzie i miłość trwać wiecznie.</l>
          <l>Jeśli nie zaraz oddasz, tedy patrzaj, żeby</l>
          <l>Oddać umiałeś prędko w czas pilnej potrzeby.</l>
          <l>Wielka rzecz szczera przyjaźń, lecz jak osobliwa</l>
          <l>I nad złoto jest droższa, tak też rzadko bywa.</l>
        </div>
        <div type="poem">
        <l><emph>Amicorum communia sunt omnia</emph><note>Przysłowie często pojawiające się w literaturze starożytnej; por. np. Terentius, <i>Adelphoe</i> 804; Cicero, <i>De officiis</i> 1,51.</note></l>
        <head>Dimanta, Hoppleus</head>
          <l>Dimanta i Hopleus, dwaj bracia rodzeni,</l>
          <l>Ci w naukach jednakich byli wyćwiczeni;</l>
          <l>Prenestes onych zrodził. Ojczyzny kochanej</l>
          <l>Nie dzielili między sie, ale spólnie mianej</l>
          <l n="5">Majętności ubogiej zażywali. I to</l>
          <l>Dało im przyrodzenie tak dosyć obfito,</l>
          <l>Że co jeden chciał, tegoż drugiego myśl była,</l>
          <l>Nie chciał-li, tegoż wolą strona uczyniła.</l>
          <l>Nadto bogata zgoda po wszytkie ich czasy</l>
          <l n="10">Czyniła, choć na male miewali swe wczasy.</l>
          <l>A żeby sie i śmiercią jednaką zrównali,</l>
          <l>Przysiągszy, miłości swej w wojskach dokonali.</l>
          <l>Nie było tam za gęby przy dzieleniu kota,</l>
          <l>Bo ich miłość rządziła i wrodzona cnota.</l>
        </div>
        <div type="poem">
        <l><emph>Amicitia maius nil dedit natura nec rarius</emph><note>Przysłowie notuje np. Octavianus Mirandula, <i>Illustrium poetarum flores</i>, Lugduni 1586, s. 42.</note></l>
        <head>Orestes, Pylades<note>Por. Ovidius, Epistulae ex Ponto 3,2,70–86; Martialis, Epigrammata 6,10; Cicero, De finibus 2,79; Cicero, De amicitia 24; Manilius, Astronomica 2,583–585. Por. też Sz. Budny, <i>Krótkich a węzłowatych powieści...</i>, Lubcz [1614], s. 2.</note></head>
          <l>Orestes matkę zabił; za on grzech surowy</l>
          <l>Skarany, bo od niego odszedł umysł zdrowy.</l>
          <l>Były potym od bogów takie odpowiedzi:</l>
          <l>„Niechaj kościół Dyjany w Tauryce nawiedzi”.</l>
          <l n="5">Tego Pylades wierny zawiódł w tamte strony,</l>
          <l>Lecz jak skoro tam przyszedł, wtedyż oskarżony,</l>
          <l>Że Pallady miał skrycie wziąć obraz, zarazem</l>
          <l>Król kazał żywot odjąć dwoostrym żelazem.</l>
          <l>Pylades chciał odprawić, lecz miłość ruszyła</l>
          <l n="10">Orestesa, na śmierć mu iść nie dopuściła;</l>
          <l>Powiedział: „Jam Orestes”, a Pylades potym</l>
          <l>Powie, żem ja Orestes, i tak długo o tym</l>
          <l>Spór był! To przyjaciele. Tych czasów nie tuszę,</l>
          <l>By miał za przyjaciela kto położyć duszę.</l>
        </div>
        <div type="poem">
        <l><emph>Nulla unanimes repens causa disiungit amicos</emph><note>Sentencję tę przywołuje F. Petrarca, <i>Bucolicum carmen</i> 8,40.</note></l>
        <head>Damon, Pythias</head>
          <l>Dyjonizyjusz tyran o jednym mnimanie</l>
          <l>Miał z tych, że go chciał zdradzić; nad wszytko staranie</l>
          <l>Jego<note>nad wszytko staranie jego – pomimo jego usilnych starań.</note> skazał go na śmierć. Pewny naznaczono</l>
          <l>Dzień, w którym by go z miłym duchem rozłączono,</l>
          <l n="5">A iż tak nagle ono otrzymał więzienie</l>
          <l>I bliską śmierć niewinnie, miał stąd utrapienie,</l>
          <l>Że domu nie rozrządził. Towarzysz bezpiecznie</l>
          <l>Siadł zań w onym więzieniu, a ten miał koniecznie</l>
          <l>Im prędzej go wybawić. Dzień przyszedł znaczony,</l>
          <l n="10">Nie widać zbawiciela; ten zań osądzony.</l>
          <l>Już szubienica blisko, już na szyi leży</l>
          <l>Powróz, aż niezganiony towarzysz przybieży,</l>
          <l>By wybawił zastępce. Tego świata który</l>
          <l>jest-li<note>Sens: czy znalazłby się ktoś taki w dzisiejszym świecie.</note>, za przyjaciela coby stawił skóry?</l>
        </div>
        <div type="poem">
        <l><emph>Amicum deserere probum virtum pudet, nec decet</emph></l>
        <head>Theseus, Pyrithous</head>
          <l>Ci się przyjacielmi być przysięgą związali,</l>
          <l>Chociaj i z przyrodzenia do siebie to znali<note>Sens: nawet nie potrzebowali sobie przysięgać przyjaźni, bo byli przyjaciółmi z natury.</note>.</l>
          <l>Będąc nieroztargnionej<note>nieroztargnionej – nierozerwalnej.</note> ku sobie miłości,</l>
          <l>Poszli, kędy rozciągnął Pluto swoje włości</l>
          <l n="5">I mieszkania troskliwe, by mu wzięli żonę,</l>
          <l>Obadwa równie mocni, skrzętną<note>skrzętną – kłótliwą.</note> Persefonę.</l>
          <l>Przewiózł Charon we rdzawej łodzi niechętliwy,</l>
          <l>Bo przedtym na przewozie tamtym żaden żywy</l>
          <l>Nie był; ale jak weszcie snadne<note>weszcie snadne – łatwe wejście.</note> w ten kraj mieli,</l>
          <l n="10">Tak odyjść było trudno; zostać tam musieli.</l>
          <l>Niebezpieczeństwo szczerość stateczna cukruje,</l>
          <l>Nie uważa przygody<note>nie uważa przygody – nie zważa na przeciwności.</note>, kto tego miłuje.</l>
          <l>Tych wieków nie do piekła, lecz wielkie kłopoty</l>
          <l>Podjąć dla przyjaciela – niemasz takiej cnoty.</l>
        </div>
        <div type="poem">
        <l><emph>Amici fideles certi atque stabiles rari sunt</emph><note>luźna parafraza Seneki De beneficiis 6,33,3; por. tez Phaedrus, Fabulae 3,9,1; Martialis, Epigrammata 1,39,1.</note></l>
        <head>Achilles, Patroclus</head>
          <l>Agamemnon iż musiał oddać Chryzeidę</l>
          <l>Ojcu, Achillesowi odjął Bryzeidę.</l>
          <l>Odciągnąłż swemi wojski Pelides zgniewany</l>
          <l>Od wojsk greckich, a zwrócić sie nieubłagany</l>
          <l n="5">Nie miał tej wolej, choćby wszytkie Greki zbili<note>zbili – pozabijali.</note></l>
          <l>Trojanie do szczętu i okręty spalili.</l>
          <l>Ale gdy przestrzeżony był nowiną smutną,</l>
          <l>Iż Hektor Patroklusa włócznią nieodrzutną</l>
          <l>Zabił, natrapiwszy sie żałością obfitą</l>
          <l n="10">I krzywdy zapomniawszy, zbroję niepożytą</l>
          <l>Wziął na się i nie przestał, aż sie zemścił swego</l>
          <l>Nad Hektorem Patrokla śmierci kochanego.</l>
          <l>Łatwiejsza teraz zgoda: wypłoszywszy duszę,</l>
          <l>Zjednam wnet przyjaciela, jedno grzywny ruszę.</l>
        </div>
        <div type="poem">
        <l><emph>Amicitia potentum in experto dulcis apparet,</emph></l>
        <l><emph>quae tamen maeroris plena est; ideo vitanda</emph></l><!-- rzekomo III księga Tristiów -->
        <head>Alexander, Ephestion</head>
          <l>Dobra rzecz pańska przyjaźń, ta z szczęściem przychodzi,</l>
          <l>Lecz za nieustawicznym czasem wnet odchodzi.</l>
          <l>Rzadki pan, żeby statek miał w tym swój zachować,</l>
          <l>Tego, co mu raz dobrze, w szczerej łasce chować.</l>
          <l n="5">Król Aleksander Wielki takowej miłości</l>
          <l>Ku Efestyjonowi był, iże z żałości</l>
          <l>Po śmierci jego kazał wiele baszt obalić</l>
          <l>I wkoło miast obronnych twarde mury walić.</l>
          <l>Ludzi także niewinnych zabić dał niemało,</l>
          <l n="10">Iż go miłował, żeby tym sie pokazało<note>Sens: zabił wielu ludzi, żeby pokazać w ten sposób, że bardzo kochał Efejstiona.</note>.</l>
          <l>Jako począł, na sługę był ten łaskaw cale</l>
          <l>I po śmierci żałował niezwyczajnie, ale</l>
          <l>Bodaj takich pogrzebów niewiele bywało,</l>
          <l>Na których by rozchodu tak wiele być miało.</l>
        </div>
        <div type="poem">
        <l><emph>Amicum in necessitate positum deserere turpe est</emph></l><!-- rzekomo II księga Listów z Pontu; sama historia pochodzi z Eneidy 9,400–449. -->
        <head>Nysus, Euryalus<note>Por. Vergilius, Aeneis 9,400–449.</note></head>
          <l>Pijane Rutulczyki kiedy snem zmorzone</l>
          <l>Widzieli (którzy obóz, oblegszy przestrone</l>
          <l>Pola, przykryli sobą Eneaszów), śmiele</l>
          <l>Wyszli z pośrzodku swoich; tych nieprzyjaciele</l>
          <l n="5">Nie postrzegli. Tam pierwej prac swych nie przestali,</l>
          <l>Aż wiele Plutonowi dusz razem posłali.</l>
          <l>Zatym wyszli sprawiwszy, a oto z pomocą</l>
          <l>Zbrojnego ludu swoim Wolscent idzie nocą;</l>
          <l>Postrzegł ich nieprzyjaciel, skoczy po nich, oni</l>
          <l n="10">W las gęsty weszli, chcąc sie uchronić pogoni.</l>
          <l>Wydała Euryjala jasnowzora zbroja,</l>
          <l>Tego przez pierś, <emph>Wolscente</emph>, przebiła broń twoja!</l>
          <l>Pomścił sie Nyzus. Ale, Euryjale, ciebie</l>
          <l>Żałując, mieczem własnym samże przebił siebie.</l>
        </div>
        <div type="poem">
        <l><emph>Amicitia quae desiit nunquam vera fuit</emph></l>
        <head>Pomponius, Lectorius, Caius Gracchus</head>
          <l>Gajus i Tyberyjus, dwaj bracia rodzeni,</l>
          <l>Iż za nieprzyjaciele byli osądzeni</l>
          <l>Ojczyzny od Rzymianów, bo rozterki srogie</l>
          <l>Wszczęli byli w pospólstwie, by snadniej mógł drogie</l>
          <l n="5">Zachować zdrowie, Gajus uszedł z Rzymu. Tego</l>
          <l>Gdy Opimijus gonił jak wywołanego</l>
          <l>Skaźcę ojczyzny, drogę przyjaciel kochany</l>
          <l>Po<add>m</add>ponijus<note type="aparat">Pomponijus – popr. wyd.; dr.: Poponius</note> zastąpił i bez wszej nagany</l>
          <l>Lektoryjus, żeby w tym Grakchus utrapiony</l>
          <l n="10">Mógł ujść niebezpieczeństwa. I choć z każdej strony</l>
          <l>To włóczniami, to strzałami nieprzyjaciel gromił</l>
          <l>Onych, jednak umysłu w nich nic nie nałomił,</l>
          <l>Aż na placu zostali. Przyjaźń, co ustała,</l>
          <l>Takowa prawdy szczyrej mało w sobie miała.</l>
        </div>
        <div type="poem">
        <l><emph>Amicitia virtute copulata constans et nunquam solvitur</emph></l>
        <head>Jerzy Mniszek wojewoda sędomirski, Dymitr car moskiewski</head>
          <l>Dawszy dawniejszym pokój, bo ci tylko swoje</l>
          <l>Zdrowie dla przyjaciela ważyli – ten troje:</l>
          <l>Zdrowie, sławę, majętność na ostatni stawił</l>
          <l>Szańc, by sprawiedliwego dziedzica postawił</l>
          <l n="5">Na stolicy ojczystej, który wypędzony</l>
          <l>Przez zdrajcę poddanego był z moskiewskiej strony.</l>
          <l>I dokazał cnotliwy trzykroć wojewoda,</l>
          <l>Że cię nie ustraszyła ostatnia przygoda,</l>
          <l>Ale i ty, Dymitrze, nie mniej, iż za żonę</l>
          <l n="10">Córkę jego własnąś wziął, dobrze pomniąc onę</l>
          <l>Uczynność przeciw tobie. Bodaj takich siła</l>
          <l>I polska, i moskiewska kraina rodziła</l>
          <l>Przyjaciół. Boże, szczęść wam a swym słowem świętym</l>
          <l>Błogosław na długi czas sprawom tym zaczętym.</l>
        </div>
        <div type="poem">
        <head>Do Czytelnika</head>
          <l>Pytasz, czemu tak w krótkości zamknione</l>
          <l>Wierszów przyjaciół chęci pomienione?</l>
          <l>Przyjaciół szczyrych i dawniejsze lata</l>
          <l>Niewiele miały, i za tego świata</l>
          <l n="5">Albo ich niemasz, abo się znajdują</l>
          <l>Rzadko, co szczerość prawdziwą miłują.</l>
        </div>
      </div>
    </body>
  </text>
</TEI>

<!-- prawdziwych przyjaciół w poznajemy w biedzie: Val. Max. 4,7,13(pr.)-->

